Zakładając ten blog zamierzałem pisać o różnych sprawach. Tak się złożyło, że najczęściej pisałem o polityce, ekologii, ekonomii i innych poważnych sprawach. Tym razem trochę bardziej osobiście (ten poniżej to nie jestem ja, ale treść mi odpowiada).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żartobliwie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żartobliwie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 8 kwietnia 2014
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Unia klatkowa
Wyobraźcie sobie, że na klatce osiedlowego XVIII-klatkowca wprowadzono Unię. Paru sąsiadów namówiło kilku lokatorów o określonych dochodach i założyli tę Unię Klatkową. W myśl traktatu z półpiętra każdy, członek Unii Klatkowej wpłaca kwotę zależną od dochodów do wspólnej kasy na funkcjonowanie Unii.
Wszyscy sąsiedzi hodujący kwiaty dostają dopłatę w zależności od liczby doniczek. Wprowadza się windę dwóch prędkości. Unia lokatorska z klatki wynajmuje w centrum miasta luksusowy lokal, gdzie zbierają się przedstawiciele poszczególnych rodzin, aby dyskutować nad sprawami klatki. Każdy z reprezentantów rodzin otrzymuje zwrot za przejazdy taksówkami i diety.
Jeżeli jakiś sąsiad wpadnie w tarapaty finansowe, bo nabrał kredytu, to Unia Klatkowa mu pomoże, pożyczając pieniądze z innej klatki, od Chińczyków handlujących na bazarze, aż się zadłuży po uszy.
Czy zdecydujesz się przystąpić do takiej Unii?
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Ludzie małej wiary
Zdaje się, że żądzą nami ludzie małej wiary. Najlepszym przykładem jest minister Rostowski, który odłożył na emeryturę półtora miliona złotych, ale w angielskim funduszu (odpowiedniku polskiego ZUS).
Znając ZUS minister finansów pokrywa w nim nadzieję, to znaczy ma nadzieję, że tam nigdy nie będzie jego pieniędzy. Bo co byście pomyśleli o ministrze finansów, który oszczędzałby w ZUS-ie? Idiota!
środa, 8 września 2010
Piłka kopana
Nie jestem fanem piłki nożnej. Uważam, że współczesny sport wyczynowy jest jakimś chorym wypaczeniem oryginalnej idei sportu. Sport ma dla mnie sens tylko w takim zakresie, w jakim mam możliwość (i ochotę) sam go uprawiać — w celach rekreacyjnych, w żadnym wypadku wyczynowo.
Od pewnego czasu cały naród fascynuje się igrzyskami piłki kopanej, jakie mają się odbyć w 2012 roku w Polsce i na Ukrainie. Sądząc po ilości wiadomości w mediach na ten temat, igrzyska te fascynują ludzi znacznie bardziej, niż na przykład podwyżka podatków, którą nam właśnie funduje miłościwie nam panująca partia tak zwanych „liberałów”.
W miarę upływu czasu entuzjazm ludu dla igrzysk wydaje się nieco słabnąć. Może lud jest już zmęczony tym ciągłym cieszeniem się, że będziemy organizować… Albo może ma to jakiś związek z informacjami, że obiecanych autostrad nie będzie, a i ze stadionami jest coraz więcej problemów i wątpliwości, nie wspominając o rosnących w zastraszającym tempie kosztach ich budowy.
Mimo, że nie jestem fanem piłki kopanej, myślę sobie, że przydałoby się od czasu do czasu, choćby z powodu piłki kopanej, poczuć satysfakcję, że jesteśmy Polakami. Niestety, nic nie wskazuje na to, żeby nasza narodowa drużyna piłki kopanej miała odnieść sukces. Dotychczasowe sposoby treningu zdają się dawać mizerne efekty. Może więc najwyższy czas zrobić coś radykalnego. Może na początek warto by wysłać naszych piłkarzy do klasztoru Shaolin…
Po takim przeszkoleniu pierwszego miejsca pewnie i tak nie zdobędziemy, bo zdobędą je Chińczycy. Ale może chociaż drugie…
niedziela, 8 listopada 2009
Cały naród walczy z hazardem
Nasz rząd dzielnie walczy z hazardem. Wszyscy obywatele powinni pomóc rządowi w tak zacnym dziele. Jak? Można na przykład wskazać inne miejsca, w których pleni się hazard. Jeżeli chcemy hazard wyplenić, to najlepiej od razu ze korzeniami — żebyśmy za jakiś czas nie musieli walczyć z nim od początku.
Jacek Jarecki opublikował w tym celu apel do rządu, zatytułowany „Szanowny Rządzie!”. Warto przeczytać!
Ja też dołączam do powyższego apelu. Dodatkowo apeluję do rządu, żeby jak najszybciej raczył wydać urzędowy ukaz zamykający Lotto. Sam oddałem się kilka dni temu hazardowi. Kupiłem los loterii Lotto (niestety, nie trafiłem ani jednej liczby). Na moją obronę dodam, że kupiłem tylko jeden los. Przy okazji zauważyłem, że wraz ze zmianą nazwy z Toto Lotek na Lotto cena za los wzrosła o 50%. Taka drastyczna podwyżka musi przecież spowodować zauważalne obniżenie poziomu życia biednych dzieci wszystkich hazardzistów Lotto! Kochany rządzie, w trosce o naszych milusińskich, zamknij to źródło hazardu.
wtorek, 14 lipca 2009
Ateiści
Pewien ateista powiedział do kolegów ateistów:
Jeżeli, dałby Bóg, Pana Boga nie ma — to chwała Bogu, ale jeżeli, nie daj Boże, Pan Bóg jednak jest — to niech nas ręka Boska broni!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

