Strona główna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztuka. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 kwietnia 2012

Boléro Maurice'a Ravela

Wydaje mi się, że jestem typowym słuchaczem muzyki klasycznej. Nie jestem znawcą ani wielkim miłośnikiem takiej muzyki, ale od czasu do czasu zdarza mi się jej słuchać. Najczęściej są to wtedy tak zwane przeboje klasyki. Jednym z takim przebojów muzyki klasycznej niewątpliwie jest „Boléro”. Jego kompozytorem jest francuski kompozytor, Maurice Ravel.

Z pozoru Boléro jest bardzo prostym utworem. Właściwiej jest to wielokrotnie powtarzany temat, składający się z 18. taktów. Utwór zaczyna się delikatnym, ledwie słyszalnym werblem. Jednak z każdym nawrotem tego tematu dotychczasowy instrument solowy przechodzi do akompaniamentu, a włącza się kolejny instrument solowy. Z każdym powtórzeniem tematu narasta dynamika. Utwór kończy pełna orkiestra.

Boléro tylko z pozoru jest prostym utworem. W tej jego prostocie tkwi niebezpieczeństwo: wiele wykonań tego utworu moim zdaniem jest… nudne. Jeżeli jednak kompozycja zostanie nie tylko zagrana, ale również zatańczona, zwłaszcza dobrze zatańczona, to nawet takie sobie wykonanie staje się atrakcyjne.


Boléro jest również utworem, na przykładzie którego doskonale widać, jak wielki wpływ na sposób jego wykonania mają grający go artyści, a zwłaszcza dyrygent. Na przykład ten sam utwór w wykonaniu orkiestry André Rieu brzmi całkiem inaczej.


Moim zdaniem jednym z najlepszych wykonań tego utworu zostało zrealizowane w 1985 r. przez orkiestrę Berliner Philharmoniker, pod dyrekcją Herberta von Karajana.

środa, 22 grudnia 2010

Tęczowe życzenia

Why are there so many
Songs about Rainbows
And whats on the other side
Rainbows are visions
but only Illusions
Rainbows have nothing to hide

Whats so amazing
That it keeps us star gazing
And what do they think we might see
Oh, someday we'll find it
The Rainbow Connection
The lovers, the dreamers, and me

Have you been half asleep
And have you heard the voices
Well, I've heard them calling my name
Is this the sweet sound
That calls the young sailors
The voice might be one and the same

I've heard it too many, many, many times to ignore it
Oh, I think it may be
Oh, someday we'll find it
The Rainbow Connection
The lovers, the dreamers and me
 
Taka prosta, magiczna piosenka… Wszystkim zakochanym, kochającym, marzącym oraz tym, którzy nie mają odwagi marzyć, życzę szczęśliwych świąt Bożego Narodzenia, a także sukcesów w całym 2011 roku!

poniedziałek, 10 maja 2010

Kampania miłości i pojednania

Mamy kampanię wyborczą. Wbrew oficjalnie publikowanym sondażom rzeczywiste poparcie chyba nie jest zbyt korzystne dla PO, bo jej zwolennikom najwyraźniej puszczają nerwy. Podobno Kaczyński wykorzystuje w kampanii wyborczej śmierć swojego brata, bo w jedynym chyba publicznym wystąpieniu w trakcie tej kampanii ośmielił się być ubranym na czarno. Zgroza! W dodatku honorowy członek komitetu wyborczego kandydata PO publicznie oświadczył, ze Kaczyński jest nekrofilem i pedofilem. Po takim oświadczeniu znakomitego magistra, nie wiadomo dlaczego tytułowanego profesorem, na pewno nikt nie odważy się zagłosować na Kaczyńskiego. Całe szczęście, że jest jeszcze kilku innych kandydatów na Prezydenta.

A ja myślę sobie, że wszyscy ci rozgorączkowani politycy, dziennikarze i reszta bandy częściej powinni słuchać takich utworów jak ten. Może ostudziłoby to ich nadmiernie rozgrzane zakute łby.

wtorek, 19 stycznia 2010

Akordeon

Akordeon jest ciekawym instrumentem. Dziwię się trochę, że nie jest bardziej popularny. Słyszałem niedawno w radio, że na akademii muzycznej jest to jeden z instrumentów, na którym obowiązkowo uczą się grać wszyscy studenci, ale bardzo go nie lubią. Dziwne, bo mało który instrument ma tak wielkie możliwości, jak akordeon. Być może to jest przyczyną tej niechęci — instrument o tak wielkich możliwościach dobrze wykorzystać potrafią chyba tylko muzycy o dużej wyobraźni muzycznej.

Większości ludzi akordeon kojarzy się albo z muzyką ludową, albo z melodiami, które dla współczesnej młodzieży niewiele różnią się od muzyki ludowej.


Skoro wcześniej wspomniałem o muzyce ludowej, to argument, że na akordeonie można również świetnie zagrać klasykę, nie będzie chyba za bardzo przekonujący.

Skierujmy się więc w kierunku współczesnych rytmów. Sądzę, że występ Marcina Wyrostka w programie Mam Talent widziało wielu Polaków. Ciekawe, czy na jego decyzję o występie w tym programie miał wpływ fakt, że rok wcześniej w słowackiej edycji tego programu finalistą został akordeonista Michal Cervienka (warto obejrzeć całość). Nadal są to jednak rytmy, które docenią chyba tylko bardziej wyrobieni muzycznie słuchacze.

Dla wielu może być zaskoczeniem, że akordeon doskonale sprawdza się w jazzie, co doskonale pokazuje choćby poniższa improwizacja (polski zespół Motion Trio oraz Bobby McFerrin).

Wirtuozi akordeonu, tacy jak Richard Galliano, potrafią doskonale pokazać siłę akordeonu. Innym przykładem jest Marc Berthoumieux.

Poza tym akordeon jest bardzo seksy, nieprawdaż?  ;-)

piątek, 17 lipca 2009

Atramentowa Rumba

Pracuję przy komputerze. Spędzam przed monitorem wiele godzin dziennie. Czasem zmęczony pracą, potrzebuję chwilę odpoczynku. Włażę wtedy na różne przypadkowe strony. Czasem znajdę na nich coś ciekawego. W ten sposób trafiłem na to nagranie. Lubię takie snujące się piosenki, śpiewane prosto z serca.

Moim zdaniem Stanisława Celińska jest bardzo dobrą aktorką. Mimo to nie byłem jej fanem. Dotychczas nie znałem jej jako piosenkarki. Nie znam żadnych innych piosenek przez nią nagranych. Jeżeli pozostałe są podobne do tej, chyba zostanę jej fanem.

Słowa tej piosenki są między innymi tutaj. Ich autorem jest Marcin Sosnowski. Muzykę skomponował Maciej Maruszko.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...