Strona główna

piątek, 2 listopada 2012

Panta rhei

Życie człowieka ma kilka charakterystycznych faz. Pierwszą oczywiście jest dzieciństwo. Dzieci, tak jak ludzie w każdym innym wieku, przeżywają swoje tragedie. Jednak jeżeli żyją we w miarę normalnych rodzinach, to wiodą jednak dość beztroskie życie. Trudnymi sprawami zajmują się rodzice. Dla dziecka ważne jest, żeby rodzice przy nim byli.

W miarę dorastania człowiek wchodzi w wiek gówniarzerii. Gówniarze mają po kilkanaście lat i wydaje im się, że zjedli wszystkie rozumy świata. Są przecież właściwie dorośli, a rodzice, którzy tego i owego im zabraniają, niczego nie rozumieją.

Mniej więcej po przekroczeniu dwudziestki człowiek awansuje na młodego. Młody już rozumie, że jeszcze niedawno był głupim gówniarzem. Jest przekonany, że już jest dorosły i teraz doskonale rozumie otaczający go świat. Młodzi przeważnie charakteryzują się naiwnym spojrzeniem na świat. Widzą dobrze, ale tylko zewnętrzną warstwę tej cebuli, którą jest Świat.

W miarę upływu lat człowiek coraz lepiej dostrzega, że świat jest znacznie bardziej skomplikowany, niż mu się dotychczas wydawało. Stopniowo, niepostrzeżenie, jedni nieco wcześniej, inni nieco później, przekształcają się w stare pierdoły, niekiedy nazywane starymi marudami. Ludzie ci widzą, że politycy zbyt często wciskali im kit, że nigdy nie zamierzali dotrzymać swoich obietnic. Powoli dociera do nich, że są przez tych polityków i ich pomagierów traktowani jak głupie stado. Zaczyna do nich docierać, że w dzisiejszym świecie nie ma żadnych autorytetów, którym można by bezgranicznie ufać.

Jak wiadomo, zgryźliwi starcy są jednym ze szczytowych osiągnięć szatana, ale ich zgryźliwość często jest przesadną manifestacją tego, że dzięki życiowemu doświadczeniu dostrzegają różne niebezpieczeństwa w rozwoju ludzkości. Bywają uciążliwi, ale ziarno siane przez nich też przynosi pewien plon. Dzięki niemu młodsi, nie zawsze zdając sobie z tego sprawę, mogą unikać tych niebezpieczeństw.

Wydaje mi się, że to jest przyczyną, iż od wiek wieków starsi narzekają na zepsucie młodego pokolenia i wróżą, że Świat zejdzie na psy. Tymczasem Świat nic sobie z tego nie robi, lecz spokojnie podąża naprzód, tylko od czasu do czasu lekko się chwiejąc w jedną lub drugą stronę.

wtorek, 30 października 2012

Co zrobić z Macierewiczem?

Antoni Macierewicz — członek PiS, przewodniczący tak zwanej Parlamentarnej Komisji Macierewicza zajmującej się wyjaśnianiem okoliczności katastrofy w Smoleńsku w kwietniu 2010 r. Macierewicz, jak wiadomo, jest wariatem nadającym się do leczenia psychiatrycznego, albo w najlepszym razie oszołomem. Dlatego we wszystkich tak zwanych wiodących mediach Macierewicz jest raczej przemilczany, o pracach i wynikach powyższej komisji też informuje się z rzadka i zdawkowo. Eksperci, którzy współpracują z Komisją Macierewicza są oczywiście mało znaczącymi pseudonaukowcami.

Zresztą naukowcy i eksperci nie muszą nawet w żaden sposób współpracować z komisją Macierewicza. Niedawno była zorganizowana konferencja naukowa poświęcona tej katastrofie. Większość występujących naukowców uważała, że są solidne podstawy aby wątpić w dotychczasowe oficjalne ustalenia Rosjan. Wiodące media uznały widocznie, że to jedna z wielu nieciekawych konferencji, jakie sobie różni naukowcy urządzają, bo nie zauważyłem, żeby było o niej głośno w mediach.

Teraz dowiadujemy się, że jednak na szczątkach samolotu polscy eksperci znaleźli ślady trotylu. To oczywiście nie przesądza, że na pewno doszło do wybuchu, bo ten trotyl mógł tam się znaleźć z innych powodów. Niemniej jednak znacznie uwiarygodnia twierdzenia tych ekspertów, którzy na podstawie różnych przesłanek dowodzą, że samolot musiał się rozpaść co najmniej kilkanaście metrów nad ziemią i że najbardziej prawdopodobnym tego powodem jest wybuch na pokładzie.

Skoro ustalenia komisji, której przewodniczy Macierewicz, stają się całkiem wiarygodne, to jak teraz traktować Macierewicza? Czy nadal będzie tylko ciekawym przypadkiem dla psychiatrów?

poniedziałek, 8 października 2012

Jak było naprawdę

Ostatnio przez media przetoczyła się dyskusja nad pomyłkami dotyczącymi identyfikacji ciał ofiar katastrofy w Smoleńsku w kwietniu 2010 r. Słyszałem kilkakrotnie wypowiedzi różnych polityków i dziennikarzy na ten temat. Opinie były podzielone. Podobno pan prokurator generalny oskarżył rodziny tych ofiar, że źle rozpoznały ciała swoich bliskich. Czyli winni nie są ani Rosjanie, ani żadne polskie służby, tylko krewni ofiar. Może nie miałem szczęścia, ale ani razu nie słyszałem żadnego wywiadu bądź choćby informacji, co na to rodziny tych ofiar.

Właśnie znalazłem wiarygodną (moim zdaniem) informację, co na to rodziny ofiar. Ostrzegam: w tym filmie pojawia się między innymi Antoni Macierewicz. Jeżeli uważasz, że szkoda czasu na oglądanie czegokolwiek, gdzie ten pan występuje, to nie oglądaj tego filmu. Za to zastanów cię, czy nie dopadło cię »to«.



Uzupełnienie

Robi się coraz ciekawiej. Im więcej jest przesłanek sugerujących, że być może osoby odpowiedzialne za to, co się działo po katastrofie w Smoleńsku powinny stanąć przed sądem lub przed Trybunałem Stanu, tym bardziej niektórym nerwy pękają. W portalu gazeta.pl został opublikowany wywiad z jednym z lekarzy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Rzuca on nowe światło na kwestię identyfikacji ciał ofiar.

Mam wrażenie, że powoli rozwija się afera nie mniejsza, niż sławna afera Rywina.

niedziela, 7 października 2012

Totalna inwigilacja

Wyobrażamy sobie, że w dawnych czasach nie było wolności. Gdyby jednak komukolwiek z tamtych dawnych czasów opowiedzieć o zakresie wolności w naszych czasach, z pewnością bardzo by nam współczuli. Współczesna technika ułatwia nam wiele dziedzin życia, ale też umożliwia władzom inwigilowanie obywateli na niespotykaną w historii skalę.

Jednym z sposobów inwigilowania obywateli jest rejestrowanie wszystkich informacji z ich komórek. Nie chodzi mi o to, że przynajmniej w niektórych modelach komórek istnieje możliwość zdalnego uruchomienia wbudowanej kamery i mikrofonu (oczywiście bez wiedzy i świadomości użytkownika). Chcę tutaj zwrócić uwagę na jedną z dyrektyw Unii Europejskiej, która nakazuje wszystkim operatorom działającym na terenie UE rejestrowanie wszystkich danych z komórek przez okres od pół do dwóch lat. O ile się nie mylę, w Polsce dane są przechowywane przez dwa lata.

Jakie dane są rejestrowane? Wszystkie wysłane i otrzymane SMS-y, wszystkie rozmowy, wszystkie e-maile wysłane lub otrzymane. To nie wszystko. Operatorzy rejestrują również, w jakim miejscu przebywaliśmy w całym tym okresie.

Wydawać by się mogło, że przecież skoro nie popełniamy żadnego przestępstwa, to nie mamy się czym przejmować. Wyobraźmy sobie jednak, że do władzy dochodzi ktoś taki jak Stalin lub Hitler! Wydaje ci się, że to mało prawdopodobne? Cóż, przecież wśród nas żyje jeszcze bardzo dużo ludzi, którzy pamiętają jeszcze rządy Stalina. Zresztą w dużo bardziej aktualnej historii znajdziemy również sporo dobrych przykładów niewątpliwych dyktatorów, na przykład Mao Zedong, Pol Pot, Fidel Castro i wielu innych.

Jeżeli w Europie pojawiłby się obecnie podobny dyktator, to jak mógłby wykorzystać informacje gromadzone przez europejskich operatorów telekomunikacyjnych? Zobacz poniższą prezentację.


Ciekawe, czy ludzie w Europie pójdą po rozum do głowy, zanim będzie zbyt późno.

czwartek, 4 października 2012

Kryzys

Jeszcze całkiem niedawno według oficjalnej propagandy byliśmy zieloną wyspą. Wtedy ci, którzy mówili, że to niezupełnie tak, byli przez większość uznawani w najlepszym razie za oszołomów. Teraz już nawet prorządowe media i prorządowi ekonomiści coraz głośniej mówią, że nadciąga kryzys i że najprawdopodobniej będzie znacznie większy i znacznie dłuższy, niż ten z roku 2009.

Podobno w tym roku, po raz pierwszy po II wojnie światowej, Włosi kupili więcej rowerów niż samochodów. Gospodarka Włoch, obok gospodarek Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii, należy do najsilniejszych w Europie. Skoro mimo to coraz więcej Włochów stać tylko na rower, to na co będzie stać nas, gdy ten kryzys do nas nadejdzie?

poniedziałek, 1 października 2012

Unia Europejska 2020

Nie warto się martwić o Unię Europejską w roku 2020, bo już jej nie będzie. Skończy tak samo, jak Związek Radziecki, i mniej więcej z takich samych powodów: jest scentralizowana, skorumpowana, niedemokratyczna i niekompetentna.

To wcale nie jest taka odosobniona opinia, jak by się mogło wydawać czytając, słuchając lub oglądając tak zwane media głównego nurtu.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...