W Chorwacji trwa kampania propagandowa za przystąpieniem tego kraju do Unii Europejskiej. Dokładnie tak samo było w Polsce. Nazywano to dyskusją, ale przecież nie było dyskusji — była tylko nachalna, wszechobecna kampania reklamowa.
sobota, 3 grudnia 2011
czwartek, 1 grudnia 2011
Wielki kryzys 1929 a teraźniejszość
Historia wielkiego kryzysu, o którym wszyscy zapomnieli. Kiedy udało się z niego wyjść? Jakie błędy popełniono podczas kryzysu z 1929 r. i jak możemy wyjść z obecnego? Opowiada, w świetny sposób, przedstawiciel austriackiej szkoły w ekonomii, Tom Woods.
Jeżeli nie znasz zbyt dobrze języka angielskiego, to możesz sobie włączyć polskie napisy. W tym celu kliknij w litery „CC” na pasku pod filmem. Następnie wybierz napisy w języku polskim.
Jeszcze wygodniej będzie ci się oglądało (i czytało napisy), jeżeli rozciągniesz film na cały ekran. Możesz to zrobić klikając w symbol pełnego ekranu na powyższym pasku.
sobota, 26 listopada 2011
Historia III RP
Przypuszczam, że wszyscy Polacy przynajmniej słyszeli o Okrągłym Stole. O szczegółach tego wydarzenia wie cokolwiek niewielu ludzi, oprócz historyków. O kulisach tego wydarzenia — wiedzą cokolwiek nieliczni. A jest tam trochę ciekawych spraw.
Na przykład dlaczego władze komunistyczne z jednymi opozycjonistami negocjowały, a innych — zaciekle zwalczały? Dlaczego służby specjalne PRL organizowały rozmowy komunistycznych władz z częścią opozycjonistów? Kto i dlaczego protestował przeciwko obradom Okrągłego Stołu już w trakcie ich trwania? W jaki sposób wyżsi funkcjonariusze PZPR zdobyli wielkie fortuny? Kto i czego się bał, jeżeli Polakom dano by pełną swobodę w wybieraniu swoich przedstawicieli do parlamentu? Dlaczego w tym czasie władze komunistyczne chciały przypodobać się Kościołowi Katolickiemu? Kiedy tak naprawdę skończył się komunizm w Polsce? Dlaczego przedstawiciele Solidarności zdecydowali się po wybranych wyborach zmienić wyniki wyborów? Kto zakładał banki w Polsce i za jakie pieniądze? Kto popierał wybór Wojciecha Jaruzelskiego na pierwszego prezydenta III RP? Kto demonstrował przeciwko temu? Jakie i czyje zabiegi umożliwiły wybór Jaruzelskiego? Dlaczego pierwszym premierem III RP nie został Bronisław Geremek? Jakie zabiegi spowodowały wybór Tadeusza Mazowieckiego na pierwszego premiera III RP?
Na te i wiele innych pytań odpowiedzi można znaleźć w trzyczęściowym filmie, zrealizowanym przez TVP Historia, zatytułowanym Historia III RP. Warto obejrzeć, zwłaszcza że są to tylko trzy filmy, z których każdy trwa tylko około pół godziny.
wtorek, 22 listopada 2011
Ustrój polityczny
Oficjalna wykładnia jest taka, że żyjemy w demokratycznym państwie prawa. Są ludzie twierdzący, że w tym stwierdzeniu jest sprzeczność, ale zostawmy te spory politologom i filozofom. Jaki jest ten nasz system polityczny w rzeczywistości?
Jeżeli spytać polityka, to niemal każdy będzie nas zapewniać, że żyjemy w państwie demokratycznym. Taką samą wiedzę wtłacza się dzieciom w szkołach. Obserwując jednak reakcję przywódców Niemiec i Francji na pomysł, aby w Grecji zrobić referendum co do kierunków wychodzenia z kryzysu nasuwa podejrzenia, że coś nie tak jest z tą demokracją, przynajmniej w krajach Unii Europejskiej. Zresztą jest to chyba jeden z głównych zarzutów niektórych polityków wobec samej instytucji Unii Europejskiej: rządzą nami komisarze, których przecież nikt nie wybierał. To znaczy wybrali ich jacyś bliżej nieokreśleni politycy na zamkniętych obradach. Komisarze nie są nawet wybierani przez większość eurodeputowanych!
Skoro z demokracją to nie jest nic pewnego, to może chociaż prawo jest surowo przestrzegane. Jeżeli komuś zdarzy się nie zapłacić na czas jakiegoś podatku, to na ogół szybko przekonuje się, że prawo jest surowo przestrzegane. Czy jednak zawsze? W polskiej Konstytucji uchwalonej w 1997 roku był między innymi artykuł mówiący jasno, że obywatela Polski nie może sądzić inny niż polski sąd. Dopiero w roku 2006 nastąpiła zmiana konstytucji umożliwiająca ekstradycję polskiego obywatela do innego kraju. Tymczasem przed tą zmianą polskie sądy wyrażały zgodę na ekstradycję polskich obywateli. Polskie sądy jawnie łamały polską Konstytucję! Wygląda więc na to, że z tym surowym przestrzeganiem prawa też różnie bywa.
Żyjemy w państwie, w którym są pewne zewnętrzne, powierzchowne znamiona demokracji, ale przecież widać jak na dłoni, że wygrywa nie ta partia, która ma najlepszy program gospodarczy bądź polityczny, ale ta, która ma najlepszych fachowców od wizerunku. Również prawo jest w zasadzie przestrzegane, ale jeżeli możnym tego świata prawo przeszkadza, nie przejmują się nim zanadto. Nie dość, że w olbrzymiej liczbie przypadków prawo jest niejasne i nieprecyzyjne, to jeszcze nawet tam, gdzie jest jasno wyrażone, i tak niekiedy nie jest przestrzegane, nawet przez instytucje powołane do pilnowania przestrzegania prawa. Większość z nasz przyzwyczaiła się do tej sytuacji, ale — jeżeli się zastanowić — to sytuacja jest okropna dla obywateli Polski. Przecież na dobrą sprawę każdy z nas w może popełnić przestępstwo nawet o tym nie wiedząc. W dodatku nie możemy wymusić poprawienia prawa wybierając lepszych polityków, bo nie dopuszczą do tego partie posiadające najlepszych ekspertów od wizerunku.
Jeżeli spytać polityka, to niemal każdy będzie nas zapewniać, że żyjemy w państwie demokratycznym. Taką samą wiedzę wtłacza się dzieciom w szkołach. Obserwując jednak reakcję przywódców Niemiec i Francji na pomysł, aby w Grecji zrobić referendum co do kierunków wychodzenia z kryzysu nasuwa podejrzenia, że coś nie tak jest z tą demokracją, przynajmniej w krajach Unii Europejskiej. Zresztą jest to chyba jeden z głównych zarzutów niektórych polityków wobec samej instytucji Unii Europejskiej: rządzą nami komisarze, których przecież nikt nie wybierał. To znaczy wybrali ich jacyś bliżej nieokreśleni politycy na zamkniętych obradach. Komisarze nie są nawet wybierani przez większość eurodeputowanych!
Skoro z demokracją to nie jest nic pewnego, to może chociaż prawo jest surowo przestrzegane. Jeżeli komuś zdarzy się nie zapłacić na czas jakiegoś podatku, to na ogół szybko przekonuje się, że prawo jest surowo przestrzegane. Czy jednak zawsze? W polskiej Konstytucji uchwalonej w 1997 roku był między innymi artykuł mówiący jasno, że obywatela Polski nie może sądzić inny niż polski sąd. Dopiero w roku 2006 nastąpiła zmiana konstytucji umożliwiająca ekstradycję polskiego obywatela do innego kraju. Tymczasem przed tą zmianą polskie sądy wyrażały zgodę na ekstradycję polskich obywateli. Polskie sądy jawnie łamały polską Konstytucję! Wygląda więc na to, że z tym surowym przestrzeganiem prawa też różnie bywa.
Żyjemy w państwie, w którym są pewne zewnętrzne, powierzchowne znamiona demokracji, ale przecież widać jak na dłoni, że wygrywa nie ta partia, która ma najlepszy program gospodarczy bądź polityczny, ale ta, która ma najlepszych fachowców od wizerunku. Również prawo jest w zasadzie przestrzegane, ale jeżeli możnym tego świata prawo przeszkadza, nie przejmują się nim zanadto. Nie dość, że w olbrzymiej liczbie przypadków prawo jest niejasne i nieprecyzyjne, to jeszcze nawet tam, gdzie jest jasno wyrażone, i tak niekiedy nie jest przestrzegane, nawet przez instytucje powołane do pilnowania przestrzegania prawa. Większość z nasz przyzwyczaiła się do tej sytuacji, ale — jeżeli się zastanowić — to sytuacja jest okropna dla obywateli Polski. Przecież na dobrą sprawę każdy z nas w może popełnić przestępstwo nawet o tym nie wiedząc. W dodatku nie możemy wymusić poprawienia prawa wybierając lepszych polityków, bo nie dopuszczą do tego partie posiadające najlepszych ekspertów od wizerunku.
piątek, 18 listopada 2011
wtorek, 15 listopada 2011
11.11.11
Tak się w tym roku złożyło, że 11 listopada spędziłem z dala od cywilizacji. Dopiero po powrocie próbuję się zorientować, co tak naprawdę się działo w Warszawie.
Na podstawie przeważającej liczby relacji radiowych i telewizyjnych można by odnieść wrażenie, że cały problem wziął się stąd, że organizatorzy marszu niepodległości zaprosili na niego kiboli, którzy wszczęli burdy. Środowiska lewicowe też zaprosiły bojówki (z Niemiec, co samo w sobie jest — moim zdaniem — bezczelne), ale Niemieccy bojówkarze podobno nic nie zrobili, bo zanim zdążyli komuś wpieprzyć, zostali aresztowani. Są wprawdzie w Internecie relacje ludzi twierdzących, że niemieccy bojówkarze napadali wielokrotnie na ludzi przebranych w historyczne mundury, ale kto by tam dał wiarę faszystom.
Być może poniższy film jest tendencyjnie zmontowany. Nie wiem, nie byłem tam. Zastanów się jednak, komu masz ochotę uwierzyć: dziennikarzom, którzy pytani o agresywne okrzyki mówią, że demonstranci wznoszą agresywne okrzyki, na przykład Bóg, Honor, Ojczyzna, czy może jednak przeciwnej stronie?
Oczywiście, że przy tak wielkiej manifestacji (na marszu było kilkadziesiąt tysięcy ludzi!) znajdą się zawsze jacyś zadymiarze. Od tego jest policja, żeby ich wyłuskać z tłumu i spacyfikować. Nie dajmy sobie jednak wmówić, że zadymiarze byli tylko po jednej stronie, a druga strona jest czysta jak źródlana woda.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


